W trzeciej odsłonie grupy LIGHT  XXIV Turnieju o Puchar SSTZ frekwencja dopisała. Aż 15 osób zgłosiło się do turnieju, w tym prawie połowa to płeć żeńska, pojawiło się sporo nowych twarzy. W fazie wstępnej tenisiści rywalizowali w pięciu trzyosobowych grupach; z każdej z nich jedna odpadała. Cieszy to, że młodzi chcą doskonalić swoje umiejętności, nawet porażki dają doskonałe lekcje; nie od razu Kraków zbudowano.

Grupa A – 1. Igor Frey  2. Olek Pająk  3. Kuba Kudłacik

Grupa B – 1. Mateusz Mazurek  2. Miłosz Elżbieciak  3. Lena Massalska

Grupa C – 1. Max Łazowski  2. Laura Nitkiewicz  3. Magda Zynek

Grupa D – 1. Tosia Krupińska  2. Witek Balicki  3. Szymon Kuźniak

Grupa E – 1. Włodek Arboczius  2. Wiktor Szlachta  3. Wiktoria Barańska

W ćwierćfinale Laura trafiła na Igora i niestety musiała uznać jego wyższość; Tosia  wygrała z Miłoszem ( Włodek w 1/8 oddał mecz walkowerem), Olek pokonał Maxa (a wcześniej Wiktora), natomiast Mateusz zwyciężył Witka.

W półfinale Tosia walczyła z Igorem, ale niestety nie dała mu rady, przegrała 6/2. Drugi półfinał Olka z Mateuszem był bardzo zacięty. Mateusz uległ w tie-breaku 6/7(1).

W finale IGOR  FREY  nie dał już szans Olkowi. Choć wynik 6/1 nie oddaje zupełnie tego co działo się na korcie. Potwierdzeniem tych słów niech będzie, że jedna z wymian trwała dobre kilka minut i było tam pewnie grubo ponad 150 uderzeń. Wielkie brawa dla obu finalistów!