W ostatnią sobotę przed feriami zimowymi grupa LIGHT rozegrała ósmy etap XX Turnieju o Puchar SSTZ. Wystąpiło 9 tenisistów i 2 tenisistki w trzech grupach.
W pierwszym spotkaniu grupy „B” czteroosobowej spotkało się dwóch graczy o podobnych umiejętnościach tenisowych. To był najdłuższy mecz turnieju. Średnia ilość uderzeń w wymianach przekraczała 50. Żaden nie zmieniał taktyki gry. Ostatecznie po ponad 1,5 godziny gry ciut większą cierpliwością wykazał się Igor Frey ogrywając Mikołaja Skoczka 7/5. W równolegle rozgrywanym spotkaniu tej grupy Olek Marciniak okazał się nieco lepszy od Krzysia Ociepki wygrywając 7/5. Dla porównania ich mecz zakończył się pół godziny szybciej od opisanego wcześniej. W następnym meczu Mikołaj dość szybko uporał się z Krzysiem, ale Igorowi już tak łatwo nie poszło. W sumie ta grupa okazała się najbardziej wyrównana. Krzyś wprawdzie odpadł, ale bronił się naprawdę świetnie. Tak ułożyły się wyniki, że Olkowi też nie udało się awansować. Dalej przeszli Igor i Mikołaj.
W grupie „C”, też czteroosobowej, nie było aż tak dramatycznie. Piotr Dusza wygrał wszystkie mecze dość pewnie i awansował dalej z pierwszego miejsca a Mateusz Mazurek przegrał tylko z Piotrem i zajął drugie miejsce. Kacper Makowski i Filip Wlaźlik muszą jeszcze poczekać na swoją szansę.
Grupa „A’ trzyosobowa rozpoczęła swoje mecze najpóźniej. Najwyżej rozstawiona Tosia Krupińska nie zawiodła, ale z Przemkiem Toszą wygrała dopiero w tie-breaku. Przemek prowadził już z Tosią 5/2, ale przegrał i zajął drugie miejsce w grupie, przez co miał teoretycznie trudniejszą drogę do ewentualnego finału. Oboje okazali się za mocni dla Natalii Gały.
Do półfinału weszli Tosia i Igor (mieli wolny los), Mikołaj wygrał mecz ćwierćfinałowy z Mateuszem 6/2, a Przemek pokonał Piotra 6/3. W półfinale Tosia niestety uległa Mikołajowi 4/6, natomiast Przemek po bardzo wyrównanym i emocjonującym meczu z Igorem zwyciężył dopiero w tie-breaku 9:7! Mecz finałowy Mikołaja z Przemkiem został dość szybko rozstrzygnięty. Zwyciężył MIKOŁAJ SKOCZEK 6/2. Gratulujemy!
