W ostatnim tegorocznym Turnieju o Puchar SSTZ – grupa LIGHT wystąpiło 18 tenisistek i tenisistów. W fazie wstępnej rywalizowano w 6 trzyosobowych grupach. Jeden zawodnik z najmniejszą liczbą zdobytych punktów w każdej grupie odpadał z dalszej gry.

W grupie „A” z pierwszego miejsca wyszedł Natan Kowalski. Tosia Zymiera dzielnie walczyła z Olkiem Pająkiem, ale przegrała tę walkę.

W grupie „B” Mikołaj Onishchenko nie miał sobie równych i ograł grupowych rywali do zera. O awans do dalszej gry walczyło dwóch Olków, minimalnie lepszy okazał się Flak od Rogacza.

Grupa „C” była najbardziej wyrównana. Wszyscy w niej odnieśli po jednym zwycięstwie i o dalszej grze decydowało liczenie gemów. To okazało się korzystniejsze dla dziewczyn: Tosi Krupińskiej i Emilii Elżbieciak. Piotr Dusza tym razem musiał pożegnać się z dalszą grą.

W grupie ”D” Dawid Myszkowski i Mikołaj Skoczek wyeliminowali Kacpra Makowskiego.

W grupie „E” najlepszy był Tomek Świeca, za nim uplasował się Piotr Rogacz, trzecie miejsce zajął Olek Marciniak.

W grupie „F” Andrzej Kowalski uległ obydwóm Mateuszom, którzy między sobą rozegrali bój o pierwsze miejsce. Mazurek pokonał Banasika.

W 1/8 wolny los mieli: Natan, Dawid, Tosia i Mikołaj. Emila w wyczerpującym, długim  meczu wygrała z Mateuszem Banasikiem w tie-breaku do 7, Tomek odprawił Olka Flaka, Olek Pająk uporał się z Mateuszem Mazurkiem a Mikołaj Skoczek z Piotrem Rogaczem.

Czas płynął, robiło się coraz trudniej, zmęczenie dawało się we znaki a przeciwnicy coraz bardziej wymagający. W tenisie nie ma remisów, więc ktoś musi wygrać, ktoś przegrać – o czym czasem po prostu decyduje dyspozycja dnia. 

W półfinale zameldowali się: Natan (pokonał Emilę – zmęczoną poprzednimi długimi  pojedynkami 6/2), Tomek (wygrał z Dawidem 6/2), Tosia 7/6(3) (bardzo długi, pełen zwrotów akcji mecz  z Olkiem, Mikołaj O. (z Mikołajem S. 6/0). W pierwszym półfinale Natan wygrał z Tomkiem 6/2 i bardzo długo czekał na finałowego rywala. Rywalem okazała się Tosia, której udało się pokonać Mikołaja 6/4. To kolejny finał Tosi, natomiast Natan po raz pierwszy brał udział w naszym turnieju i od razu w finale. Tosia nie poradziła sobie z tak dobrym przeciwnikiem. Zwycięzcą tego turnieju został więc NATAN  KOWALSKI.  Gratulujemy!

Wszystkim naszym tenisistom i ich rodzinom oraz całej kadrze tenisowej życzymy zdrowych, miłych świąt i do siego roku!